BIOLOGEASY

ROZMOWY O BIOLOGII

WYWIAD Z farmaceutą

Wybrałeś profil biologiczny, ale nie końca nie jesteś przekonany, czym miałbyś się w zawodowo zajmować? Jaki kierunek studiów wybrać? Medycyna, weterynaria, a może psychologia?

Wybór jest ogromny, dlatego przedstawiamy wywiady z ludźmi, którzy zdecydowali się zdawać maturę rozszerzoną z biologii, wybrali studia i związali swoje kariery właśnie z biologią.

Opowiedzą o swoich przygotowaniach do matury, sposobach na efektywną naukę, wyborze kierunku, blaskach i cieniach wybranego zawodu.

wywiad z Natalią M., FARMACEUTĄ

Cześć Natalia. Bardzo dziękuję, że zgodziłaś się udzielić nam wywiadu. Powiedz jaki kierunek studiów i którą uczelnie wybrałaś? Dlaczego taki? Czy poleciłabyś tą uczelnie?

Kierunek studiów, który wybrałam to FARMACJA. Był to kierunek zgodny
z moimi zainteresowaniami. Jako dzieciak robiłam amatorskie zielniki, zbierałam kwiaty i zioła z łąki, nie mając pojęcia, że kiedyś będę znała ich nazwy łacińskie i zastosowanie, wydawałoby się zwykłych chwastów 😉

W gimnazjum zauważyłam, że zagadnienia poruszane na biologii budzą moją dużą ciekawość. Nauka przychodziła mi łatwo, ale też wpływ na to zainteresowanie mieli studenci Ochrony Środowiska, którzy odwiedzali moje gimnazjum by prowadzić cykliczne wykłady na temat ekologii.

Później uczestniczyłam w programie Młodych Liderów Ekologicznych i tak to się zaczęło. W trzeciej klasie spróbowałam swoich sił na Olimpiadzie biologicznej
i tak już naturalnie wyszło, że idąc do liceum wybrałam profil medyczny by kontynuować naukę na poziomie rozszerzonym.

Spośród wszystkich uczelni, na które złożyłam dokumenty ostatecznie wybrałam Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu i dziś wiem, że był to świetny wybór. Uczelnia bardzo dobrze przygotowała mnie do wykonywania mojego zawodu, dając mi ugruntowaną wiedzę. Studia były bardzo wymagające, ale dziś wiem, patrząc na to ile musieli nadrobić moi koledzy z innych uczelni, że było warto zarywać noce i weekendy, bo to czego nauczycie się na studiach zaprocentuje tym, jakimi specjalistami będziecie w swojej dziedzinie w pracy.

Jakie przedmioty zdawałaś i jakie miałaś wyniki na maturze? Czy od razu, bez problemu dostałaś się na studia? Czy poprawiałaś maturę?

Bardzo chciałam dostać się na farmację, ale za pierwszym razem nie udało mi się że względu na bardzo wysokie progi. Na maturze zdawałam biologię i chemię na poziomie rozszerzonym. Pamiętam, że próg wynosił wtedy 160pkt.

Moim drugim wyborem była biotechnologia medyczna na PUM-ie. Tam rozpoczęłam studia. Był to kierunek bardzo innowacyjny, z dużą ilością przedmiotów związanych z medycyną i wykorzystaniem jej w technologii, ale na drugim roku wiedziałam, że praca w laboratorium to nie moja bajka, dlatego stwierdziłam, że spróbuję jeszcze raz swoich sił i poprawię wyniki matury by ponownie zdawać na farmację. Kontynuowałam naukę na uczelni by zdobyć licencjat, a wieczorami zakuwałam do matury.

Muszę przyznać, że za drugim razem nauka przychodziła mi łatwiej. Myślę, że to dzięki studiom mój sposób zapamiętywania i rozwiązywania problemów bardzo się rozwinęły. Za drugim razem osiągnęłam z biologii i chemii 150pkt i to w tym czasie spokojnie wystarczyło by dostać się na farmację.

Jakie miałaś sposoby na efektywną naukę? Jakie miałaś sposoby na regeneracje i relaks od nauki?

Odnośnie efektywnej nauki na studiach, w moim przypadku, egzamin zdawało robienie własnych notatek i sukcesywne powtarzanie materiału.

Pamiętam, że na 3 roku sesji letniej musieliśmy robić dokładny grafik czego uczymy się danego dnia, żeby zdążyć nauczyć się wszystkiego z zostawieniem zapasu na powtórki. I tak od rana do nocy przez bity miesiąc, ale poznańska uczelnia bardzo wspiera w nauce studentów, gdyż każdy student miał zapewniony komplet podręczników.
Nie trzeba było wydawać fortuny na ksero. W Szczecinie niestety nie dostąpiłam tego dobrobytu. Ponadto biblioteka była otwarta codziennie do północy, więc można było z tego skorzystać by skupić się na nauce do wieczora, ale też odprężyć się na kawie z kolegami, wspólnie marudząc nad naszym beznadziejnym losem w tym czasie.

Z swojej perspektywy mogę powiedzieć, że bardzo motywowała wspólna nauka, łącznie z tym, że tuż przed egzaminami robiliśmy sobie wzajemne “odpytki” co jeszcze bardziej pogłębiało naszą wiedzę i pomagało wychwycić braki.
Ten czas wspominam też bardzo dobrze i z rozbawieniem, gdyż jeden z kolegów zamieniał się w okropnego profesora, który gnębił nas dziewczyny, dopóki nie uznał, że umiemy wszystko na 100%. Efekt byl bardzo dobry, bo miałam tylko dwie poprawki na całych studiach.

Oczywiście nie tylko samymi studiami człowiek żył i zawsze musiał znaleźć się też czas na weekendową regenerację w gronie przyjaciół, odkrywając przy tym uroki Poznania. Pod tym względem serdecznie polecam Wam to miasto, bo zawsze powtarzam, że studia w tym mieście, to był najlepszy okres w moim życiu.

Czym się aktualnie zajmujesz? Jakie są blaski i cienie Twojej pracy? Co najbardziej lubisz? Co jest najtrudniejsze?

Wbrew obiegowej opinii, o tym że praca w aptece jest bardzo łatwa, muszę podkreślić, że to jaką wiedzą dysponuje farmaceuta, wpływa bardzo często na powodzenie farmakoterapii prowadzonej u pacjenta, pomaga wykryć błędy i interakcje, niekiedy zagrażające życiu i zdrowiu.
Dlatego warto być uczciwym i pilnym studentem, z całą pewnością zaprocentuje to w przyszłej pracy.

Aktualnie pracuję w aptece otwartej na stanowisku magistra farmacji w Szczecinie. W mojej pracy najbardziej lubię kontakt z pacjentem. Bardzo lubię wykorzystywać swoją wiedzę w rozwiązywaniu problemów związanych z prawidłowym stosowaniem leków, uczulaniu o tym na co uważać, czego nie jeść w czasie leczenia, na jaki preparat warto postawić by leczenie było efektywne, jakich leków nie łączyć.

Lubię mieć poczucie, że pacjent wychodząc z apteki ma pełną wiedzę odnośnie tego, co wydaję przy pierwszym stole. To, że mogę realnie pomóc w rozwiązaniu problemu zdrowotnego, daje dużą satysfakcję, ale też przez te parę lat pracy pojęłam, że farmaceuta bywa psychologiem i spowiednikiem i czasem dobre słowo i wysłuchanie drugiego człowieka daje większy skutek niż zaproponowany lek. Zawsze powtarzam, że to jacy jesteśmy dla pacjentów wraca do nas że zdwojoną siłą, a ich wdzięczność jest wielokrotnie nieoceniona.

Z mniej ciekawych aspektów w naszej pracy musimy bardzo dokładnie śledzić zmieniające się co chwilę przepisy prawa, wydawać wszystko zgodnie z obowiązującymi przepisami, niejednokrotnie odmawiając pacjentowi realizacji ze względu na błędnie wypisane recepty w obliczu możliwości nałożenia na aptekę wysokiej kary finansowej. W mojej pracy wymagane jest też ogromne skupienie, gdyż mały błąd może skutkować ogromnymi konsekwencjami.

Co byś powiedziała maturzystom, którzy chcą wybrać zawód i kierunek, taki jak Ty? Rady? Wskazówki? Na co warto zwrócić uwagę?

Podsumowując praca jest wymagająca, jako grupa zawodowa staramy się dążyć do tego by farmaceuta w aptece mógł świadczyć usługi takie, które świadczą nasi koledzy za granicą by podnieść prestiż tego zawodu, ale też bardziej wykorzystywać naszą wiedzę w praktyce.

Dlatego też jeśli chcielibyście zostać farmaceutami, musicie się nastawić na ciężką pracę i że tu nie ma drogi na skróty, ale skończone studia dają wiele możliwości od pracy w aptece po pracę w firmie farmaceutycznej przy opracowywaniu nowych leków, pracę w przemyśle farmaceutycznym, udział w badaniach klinicznych, możliwość pracy w aptece szpitalnej, też jako farmaceuta kliniczny, który ściśle współpracuje z lekarzami, na końcu można też rozwijać się naukowo na uczelniach.

Ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć, ze jeżeli o czymś marzycie, nie warto szukać innego kierunku, jeśli nie uda Wam się za pierwszym razem, od razu próbujcie poprawiać maturę, bo nie warto tracić czasu na kierunek zastępczy, który nie do końca was interesuje. Życzę powodzenia na maturze i oby Wasza ciężka praca przyniosła upragnione efekty w postaci wymarzonych studiów
w fajnym mieście akademickim 🙂

Magister farmacji, Natalia M.

Dziękuję pięknie, za poświęcony czas.